images (2)

Działanie człowieka kierowane prawdą rzeczy oraz praw­dą osoby ludzkiej samo z kolei staje się światłem. Podmiot bowiem, który działa, utożsamia się ze źródłem światła. Mówimy tu o istocie pracy człowieka polegającej na pytaniu o siebie oraz na samookreśleniu się przez Myśl obecną w en­telechei zamierzonej, i przez Łaskę, która ją spełnia. Jeżeli tej pracy nie ma w tym, co człowiek robi (np. buty, książki, domy itd.), wówczas im większa jego aktywność, tym większe jego lenistwo oraz niewola. Pracują tylko ludzie wolni i tylko oni odsłaniają światu prawdę a przez to czynią pokój. Ludzie leniwi konstruują kłamstwa, często bardzo błyskot­liwe, które wywołują wojny. Kto zapomniał, że jego bycie jest darem i w konsekwencji przestał działać mocą daru, kto przestał dawać i przyjmować, ten stał się początkiem-zasadą wojny i wojennego handlu. Samarytanka, żeby móc zacząć tak pracować, musiała wpierw przestać posiadać towarzyszy swojej handlowej krzą­taniny, owego rozaktywnienia się jej lenistwa. Nie znajdowała „pomocy” w posiadanych przedmiotach, poprzez jakie usiło­wała samookreślić się, czyli odpowiedzieć sobie na pytanie „kim jestem?”. Dopiero zachwycona Kimś, kto powiedział jej, co dotąd robiła, a raczej, jak dalece niczego nie dokonała, i uwierzywszy w Niego, zaczęła odnajdywać siebie samą. W Nim, a nie w tych, których posiadała, odnalazła sens własnego ciała; w Nim bowiem znalazła „pomoc”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *