W obydwu przypadkach człowiek się nie spełnia. Akumu- luje jedynie przedmioty, ewentualnie akumuluje myśli o myś­lach. Sam nie istnieje „naprzód”, to znaczy — nie jest znakiem, w którym można by odczytać przyszłość. Można mu więc narzucić byle jakie zadanie i zmusić go do istnienia dla byle jakiego jutra.Każdy jednak byt broni się. Mówi „nie!”, kiedy gwałci się go do czegoś, co w nim nie znajduje swojego miejsca i czego on musi się wstydzić. Tego rodzaju „nie!”, wypowiedzianego przez przyrodę, można się dosłuchać w tzw. ekologicznych problemach. Tak broni się przede wszystkim człowiek. W chwilach największego zagrożenia broni się w sposób ostateczny — protestuje swoją śmiercią, dobrowolnie wy­braną, zgodnie z prawdą swojego otrzymanego ethosu.W śmierci człowiek ukazuje się najpełniej jako znak, w którym odsłania się przyszłość ludzkiej istoty — jej spełnienie. Ze spełnieniem, objawiającym się w znaku, jakim jest śmierć dająca świadectwo, pozostają w niezgodzie te spełnienia osoby ludzkiej, jakie próbowano jej narzucić.Pytanie o spełnienie, dla którego człowiek umiera, jest pytaniem o samego człowieka. Pełną zatem odpowiedź na nie może on znaleźć li tylko w akcie umierania — w tym agere, w którym spełnia się jego esse. Odpowiedzi tej nikt nikomu nie może przekazać, ponieważ każdy otrzymuje ją już w innej Komunii. Dlatego też każdy sam dopracowuje się pytania musi je dobrze postawić własnym istnieniem — i sam, osobiście, odbiera na nie odpowiedź. Nikt nikogo nie zwolni od pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *