A gdzie nie ma pracy, nie ma i prawdy, ponieważ prawda jest łaską i zarazem naszym istnieniem do niej. I to jest istota pracy właściwej człowiekowi. „Próżniakami zowie się wszystkich tych, co nic za twórstwo nie ucierpieli i nie cierpią. Praca jest tylko naprzód! Wszystko inne jest wy­zysk i próżniactwo”.Próżniactwo i wyzysk zaszły dziś tak daleko, że nawet miłosc, która dawała kształt działaniu zwanemu actio non transiens spadła do poziomu środków i narzędzi służących do uzyskania tego lub owego. Stała się po prostu actio transiens wytwarzającą przedmioty dla zaspokojenia od­powiednich potrzeb, w których widzi się napęd miłości. Przedmioty oraz ich potrzeby tak bardzo obezwładniły dzisiaj udzi, że gdybyś im dał nawet cherubinowe skrzydła, jak mówił Norwid, to pójdą i będą nimi zamiatali ulice. Ich życie, jak zresztą życie każdego niewolnika, jest czasem rozpadu,’ ponieważ utożsamili je z czasem rozpadających się przed­miotów. Niewolnik tkwi w dramatycznej sytuacji: z jednej strony zabiega o jak największy stan posiadania, aby móc być, z drugiej — rozpadając się z nimi rozpada się tym boleśniej, im więcej ich posiada. W końcu pozostaje w tym samym miejscu me zrobiwszy ani kroku naprzód, bo nie pracował na łaskę. Niewolnik istnieje i pozostaje poza prawdą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *