523941_97730625-1920x1271

Pragnienie, jakim jest communio personarum „Adama” i „Ewy”, mówi, że jego spełnieniem może być tylko inna, nie będąca już pragnieniem Communio Personarum. Takiej ko­munii człowiek jest znakiem od samego „początku”, en ar che. Nią naznaczony wyszedł na poszukiwanie siebie, błądząc najpierw pośród „zwierząt i rzeczy”.Powiedzmy więc od razu: człowiek dokonujący się w ko­munii z innym człowiekiem jakoś wie, że Bóg musi być Wspólnotą Osób. W przeciwnym wypadku człowiek miłujący innego człowieka byłby od Niego większy i zarazem boleśniej absurdalny, aniżeli wtedy, kiedy redukując się do swojej faktyczności i zamykając w niej swoje działanie przestaje być człowiekiem, stając się takim czy innym nakręcanym mecha- i nizmem. „Adam” wchodzi w pracę „Ewy”, „Ewa” wchodzi w pra­cę „Adama”, a dopiero razem, wspólną pracą, wchodzą oni w Pracę Boga. Wchodzą świadomie w Jego akt stworzenia oraz w akt zbawienia. Wchodzą weń swoją pracą, gdyż ich bycie znajdowało się i znajduje się w tym akcie „od początku”. Wpierw ludzie muszą stać się komunią miłości, aby móc wejść w tę Komunię Miłości, jaką jest Bóg. Wpierw muszą odczytać, jeden w drugim, kim są, aby mogli wspólnie odczytać w Trynitarnej Wspólnocie Boga swoją ostateczną prawdę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *